Mieszkańcy województwa nie chcą migrantów
Kilkaset osób zebrało się 26 maja 2026 r. przed siedzibą Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego na pikiecie, której celem było wyrażenie sprzeciwu wobec stanowiska władz województwa podlaskiego uchylającego wcześniejszą uchwałę, w której radni sejmiku wyrażali sprzeciw wobec unijnego paktu migracyjnego.
Pikieta odbyła się przed sesją sejmiku, na której kwestia relokacji migrantów oraz ochrony granic ponownie miała zostać rozpatrzona. W proteście uczestniczyli m.in. członkowie i sympatycy NSZZ „Solidarność”, przedstawiciele organizacji społecznych oraz mieszkańcy województwa podlaskiego, którzy wyrazili swoje obawy dotyczące skutków wdrażania polityki migracyjnej Unii Europejskiej. Uczestnicy pikiety podkreślali, że bezpieczeństwo mieszkańców regionu oraz prawo do samodzielnego decydowania o sprawach lokalnych powinny pozostać priorytetem władz samorządowych.
Organizatorzy pikiety wskazywali, że uchylenie dotychczasowego stanowiska Sejmiku oznacza wycofanie się z jasno wyrażonego sprzeciwu wobec mechanizmów relokacji migrantów i rozwiązań przewidzianych w pakcie migracyjnym. Zwracano uwagę na konieczność prowadzenia odpowiedzialnej polityki uwzględniającej bezpieczeństwo obywateli, stabilność społeczną oraz możliwości samorządów.
Delegacja NSZZ „Solidarność” uczestniczyła również w obradach Sejmiku Województwa Podlaskiego. W trakcie sesji przedstawiono stanowisko związku oraz apelowano do radnych o pozostawienie w mocy wcześniejszego sprzeciwu wobec paktu migracyjnego. Przedstawiciele „Solidarności” podkreślali, że głos mieszkańców regionu powinien zostać wysłuchany i uwzględniony w podejmowanych decyzjach.

W trakcie dyskusji w ostrym tonie wypowiedział się przewodniczący Zarządu Regionu Józef Mozolewski. Była to reakcja na manipulacje marszałka Łukasza Prokoryma, który stwierdził, że Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego, jednogłośnie przyjęła apel do radnych województwa, aby nie podejmowali działań mogących ograniczyć możliwość pozyskiwania przez województwo podlaskie środków z funduszy europejskich przeznaczonych na bezpieczeństwo i rozwój regionu. Odbyło się to jednak bez udziału przedstawiciela NSZZ „Solidarność” gdyż przewodniczący Mozolewski opuścił obrady rady przed głosowaniem w sprawie tego apelu. Jak wyjaśnił Przewodniczący- prezydium rady nie powinno być gremium do bezmyślnego zatwierdzania ukierunkowanych politycznie stanowisk.
Atmosfera zarówno podczas pikiety, jak i obrad Sejmiku była pełna emocji i zaangażowania społecznego. Uczestnicy protestu manifestowali swoje stanowisko w sposób pokojowy, prezentując transparenty oraz hasła odnoszące się do ochrony granic, bezpieczeństwa i suwerenności.
Niestety do tego poziomu nie dostosowały się władze województwa. Najpierw wynajęta ochrona, używając siły fizycznej, próbowała nie wpuścić działaczy, mieszkańców oraz dziennikarzy na obrady. Poturbowano kilka osób. Natomiast po wejściu na salę obrad okazało się, że miejsca, dla obserwujących zostały wcześniej zajęte przez dyrektorów departamentów i urzędników, a prowadzący Cezary Cieślukowski nie chciał rozpocząć obrad, domagając się usunięcia osób stojących z sali. Ostatecznie, pod presją zebranych, obrady rozpoczęto.
Głosami koalicji rządzącej radni zdecydowali o skierowaniu stanowiska Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości dotyczącego sprzeciwu wobec tzw. „paktu migracyjnego” do dalszych prac i przygotowaniu wspólnego stanowiska wszystkich klubów, które ma zostać przedstawione na kolejnej sesji.
27-05-2026