Bartłomiej Mickiewicz o propozycji reformy ETS
Komisja Europejska przedstawiła 17 lipca swoją propozycję reformy systemu ETS. W ocenie wiceprzewodniczącego Solidarności zmiany te są jednak nieistotne. – Analizujemy w tej chwili dokładnie wszystkie te zapisy, ale patrząc na to pobieżnie, to w gruncie rzeczy nie zmieniło się nic, a można byłoby powiedzieć, że kilka rzeczy nawet się pogorszyło – ocenił Bartłomiej Mickiewicz, wiceszef Solidarności.
Reforma ETS
Komisja Europejska zaprezentowała w piątek założenia reformy systemu ETS na lata 2030–2040. Jednym z pomysłów jest to, by państwa członkowskie UE przeznaczały co najmniej 50 procent wpływów z aukcji ETS na inwestycje w dekarbonizację (szacunki Komisji mówią, że obecnie jest to około 5 proc.). Zaproponowano też zwiększenie puli bezpłatnych uprawnień do emisji dla przemysłu o wartości 6 mld euro na lata 2026–2030.
Na antenie Radia Wnet swoją opinię na ten temat wyraził Bartłomiej Mickiewicz, wiceprzewodniczący Solidarności: – To jest dom wariatów – skwitował związkowiec.
"Oczywiście strona rządowa komentowała to w ten sposób przed tą rewizją, że to w ogóle jakiś krok milowy i teraz wszystkie drogi się otworzą, a gospodarka europejska wreszcie będzie konkurencyjna. Dla mnie to już jest chyba tradycją, jeśli chodzi o ten rząd – stało się dokładnie odwrotnie. Analizujemy w tej chwili dokładnie wszystkie te zapisy, ale patrząc na to pobieżnie, to w gruncie rzeczy nie zmieniło się nic, a można byłoby powiedzieć, że kilka rzeczy nawet się pogorszyło. (...) Ja już wielokrotnie to mówiłem i powtarzam: przesunięcie katastrofy to w dalszym ciągu jest katastrofa. Nic się nie zmienia, ewentualnie odciągnęliśmy troszeczkę katastrofę w czasie" - ocenił Bartłomiej Mickiewicz.
„To nie jest walka z jakimkolwiek problemem”
Mówiąc o systemie ETS, wiceprzewodniczący Związku parafrazował słowa śp. Stefana Kisielewskiego i powiedział, że „Bruksela ochoczo walczy z problemami, które nie są znane w innym systemie”.
"Ja myślę, że jest nawet gorzej. Dlatego że – jak się okazuje po tej pseudorewizji ETS-u – to nie jest walka z jakimkolwiek problemem, tylko wzmacnianie tego problemu" – stwierdził Bartłomiej Mickiewicz.
„Ceny paliw wzrosną o ok. 1,5 zł na litrze”
Związkowiec przestrzegał też przed systemem ETS2, który ma wejść w życie w 2028 roku. Dodatkowa opłata spowoduje podwyżki cen paliw kopalnych: węgla, benzyny i gazu.
"Ceny paliw wzrosną o około 1,5 zł na litrze. Zaglądajcie na stacje benzynowe, doliczcie sobie do tego złoty pięćdziesiąt i wtedy może jakaś refleksja nadejdzie, choć coraz większe mam wątpliwości"– powiedział przewodniczący Mickiewicz.
22-07-2026