Aktualności

67 Rocznica Aresztowania Prymasa Tysiąclecia

25 września 1953 roku funkcjonariusze Bezpieczeństwa Publicznego PRL dokonała aresztowania Głowy Kościoła Katolickiego w Polsce - Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Prymas został internowany tzn. przebywał w czterech miejscach odosobnienia (Rywałd koło Radzynia Chełmińskiego, Stoczek Klasztorny, Prudnik, Komańcza) bez procesu sądowego i wyroku. Bezpośrednią przyczyną aresztowania Prymasa było to, iż nie zgodził się na publiczne potępienie skazanego w dniu 22 września Biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka oraz ingerencję władz państwowych w sprawy kościelne. Kardynał spędził w odosobnieniu ponad trzy lata. Przyczyną Jego uwolnienia stały się masowe protesty społeczne w roku 1956 zapoczątkowane brutalnym stłumieniem Poznańskiego Czerwca.

Świadkowie wyboru Karola Wojtyły na Papieża pamiętają Jego słowa wypowiedziane w dniu 23 października 1978 r. w czasie audiencji dla Polaków w odniesieniu do Prymasa Wyszyńskiego: „Nie byłoby tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, twojej heroicznej nadziei, twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła”.

W czerwcu br. Prymas Tysiąclecia miał być beatyfikowany, jednak pandemia spowodowała odroczenie tej uroczystości.

XXXVIII Pielgrzymka Ludzi Pracy

W najbliższą niedzielę 20 września br. odbędzie się XXXVIII Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę. Została ona zapoczątkowana przez Błogosławionego Ks. Jerzego Popiełuszkę w roku 1983. Druga Pielgrzymka w roku 1984 była ostatnią w której patron Solidarności brał udział gdyż w październiku tego roku został zamordowany. Msza św. podczas tegorocznej Pielgrzymki była początkowo planowana  w Bazylice Jasnogórskiej (ze względu na pandemię), ostatnio poinformowano, że zostanie ona jednak odprawiona - tak jak w poprzednich latach - na Wałach.

II Wojna Światowa - akt II

Dziś, 17 września mija 81 rocznica agresji Związku Radzieckiego na Polskę. Uderzenie w plecy Polski, zaatakowanej 1 września przez Niemcy, zlikwidowano szansę na powstrzymanie ataku hitlerowskiego. Przekroczenie wschodniej granicy Polski przez wojska sowieckie było spóźnionym dopełnieniem postanowień tajnego protokołu do układu ministrów spraw zagranicznych Niemiec Joachima Ribbentropa oraz Związku Sowieckiego Wiaczesława Mołotowa. Tym samym po 200 latach nastąpił kolejny, IV rozbiór Polski. Oddając hołd wszystkim poległym, pomordowanym i deportowanym módlmy się o radość życia wiecznego dla nich.

Przemówienie przewodniczącego Rady Oddziału Toruń - Łubianka 6.09.20

Przemówienie podczas uroczystości 40 – lecia Związku w Łubiance w niedzielę 6.09. 2020 r.

Szanowni Państwo -

zaproszeni Goście, czcigodni Kapłani, Członkowie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, Mieszkańcy Gminy Łubianka. Wyrażam radość z Waszej obecności na uroczystości z okazji 40 rocznicy powstania Związku - najpierw w kościele pw. Błogosławionego Ks. Jerzego Popiełuszki - Patrona „Solidarności, a teraz na festynie w Gminnym Parku Kultury w Łubiance.

Wczoraj ktoś podczas rozmowy zapytał mnie: a to „Solidarność” jeszcze istnieje? To prawda, że Jej stan liczebny systematycznie zmniejsza się. Dlatego tak ważne są uroczystości jak ta, w której uczestniczymy. Przypominamy wydarzenia lipcowe i sierpniowe z roku 1980 i dziękujemy Naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi (który wg przekazu Św. Siostry Faustyny szczególnie umiłował Polskę) za to, że na naszej ziemi powstał 10 milionowy ruch społeczny. Doprowadził on do zrzucenia jarzma komunizmu nie tylko w naszym kraju, ale także innych państwach Europy Środkowo – Wschodniej i uwolnienia dziesiątek milionów ludzi spod dominacji Związku Radzieckiego.

Pragnę podziękować Krzysztofowi Bogaleckiemu – nauczycielowi języka polskiego w Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Chełmży za poprowadzenie dzisiejszej uroczystości.

Dziękuję Przewodniczącemu Zarządu Regionu Tomaszowi Jeziorkowi za życzliwe wsparcie podczas jej organizacji, także środkami finansowymi Zarządu Regionu oraz memu Zastępcy z Rady Oddziału Toruń Darkowi Ludwikowskiemu z Geofizyka Toruń za wszelką pomoc.

Szczególne słowa podziękowania kieruję wobec Kapłana, który rok po własnych święceniach udał się do grobu Błogosławionego Ks. Jerzego i postanowił się z nim zaprzyjaźnić. Najbardziej widocznym owocem tej relacji Proboszcza parafii w Bierzgłowie Księdza Rajmunda Ponczka z Naszym Patronem jest świątynia, w której się przed chwilą modliliśmy. Dziękuję także za poetycką podróż wypełnioną osobistym świadectwem.

Gościmy wśród nas Bohatera i jednego z Najważniejszych Świadków trudnych czasów – Ks. Józefa Nowakowskiego z parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Toruniu, Diecezjalnego Duszpasterza Ludzi Pracy. To właśnie do Księdza Proboszcza zgłosił się kierowca Ks. Jerzego Waldemar Chrostowski po porwaniu. Księże Prałacie, dziękujemy za wszystkie minione dziesięciolecia posługi Ludziom Pracy, zwłaszcza w okresie stanu wojennego oraz za przewodniczenie Mszy św. Wszystkim obecnym Kapłanom także Księżom dziękuję za obecność i udział w koncelebrze.

Serdeczne słowa podziękowania za życzliwą współpracę kieruję pod adresem Pana Jerzego Zająkały – Wójta Gminy Łubianka, Przewodniczącego Rady Gminy Pana Zbigniewa Cywińskiego oraz Dyrektora Biblioteki Centrum Kultury – Pani Danuty Kwiatkowskiej.

„Solidarność” to wspólnota interesów pracowniczych, ale także wspólnota serc i umysłów. Wyraziła się ona w portretach Papieża Polaka (który uprosił Ducha św. dla Tej ziemi) zawieszanych na ogrodzeniach zakładów pracy i krzyżach stawianych na zakładowych placach, prośbach kierowanych do Prymasa Tysiąclecia i Księży Biskupów o posługę kapłańską w miejscach pracy, odprawianych przez duszpasterzy mszach św. dla pracujących oraz stale obecnych w pamięci obrazów czekających w długich kolejkach spowiadających się robotników (nierzadko po wielu latach zaniedbań). Upomniano się o niezbywalne wartości w życiu publicznym, przestrzeganie praw człowieka, a także oczekiwaniu transmisji mszy św. przez radio.

Ofiara życia Ks. Jerzego i upór społeczeństwa przyniósł nam upragnioną wolność. Dziedzictwo „Solidarność” uświadamia nam, że jej rola wykracza poza ramy związku zawodowego. Szeregi Członków Związku to tyko część naszego społeczeństwa. Wszyscy jednak - zarówno Ci, którzy byli Jego twórcami bądź świadkami Jego powstania jak i następne pokolenia - zawdzięczamy Mu wolność. Świadomi konsekwentnej postawy Naszego Patrona, który nie przestraszył się mogących zabić ciało, by ocalić nasze dusze od śmierci, jesteśmy dziś zobowiązani do troski nie tylko o materialne, ale także (a może przede wszystkim) duchowe dobro naszych bliźnich.

przewodniczący Rady Oddziału Toruń

Jerzy Wiśniewski

Przemówienie podczas uroczystości 40 – lecia Związku w Łubiance w niedzielę 6.09. 2020 r.

Szanowni Państwo -

zaproszeni Goście, czcigodni Kapłani, Członkowie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, Mieszkańcy Gminy Łubianka. Wyrażam radość z Waszej obecności na uroczystości z okazji 40 rocznicy powstania Związku - najpierw w kościele pw. Błogosławionego Ks. Jerzego Popiełuszki - Patrona „Solidarności, a teraz na festynie w Gminnym Parku Kultury w Łubiance.

Wczoraj ktoś podczas rozmowy zapytał mnie: a to „Solidarność” jeszcze istnieje? To prawda, że Jej stan liczebny systematycznie zmniejsza się. Dlatego tak ważne są uroczystości jak ta, w której uczestniczymy. Przypominamy wydarzenia lipcowe i sierpniowe z roku 1980
i dziękujemy Naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi (który wg przekazu Św. Siostry Faustyny szczególnie umiłował Polskę) za to, że na naszej ziemi powstał 10 milionowy ruch społeczny. Doprowadził on do zrzucenia jarzma komunizmu nie tylko w naszym kraju, ale także innych państwach Europy Środkowo – Wschodniej i uwolnienia dziesiątek milionów ludzi spod dominacji Związku Radzieckiego.

Pragnę podziękować Krzysztofowi Bogaleckiemu – nauczycielowi języka polskiego
w Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Chełmży za poprowadzenie dzisiejszej uroczystości.

Dziękuję Przewodniczącemu Zarządu Regionu Tomaszowi Jeziorkowi za życzliwe wsparcie podczas jej organizacji, także środkami finansowymi Zarządu Regionu oraz memu Zastępcy z Rady Oddziału Toruń Darkowi Ludwikowskiemu z Geofizyka Toruń za wszelką pomoc.

Szczególne słowa podziękowania kieruję wobec Kapłana, który rok po własnych święceniach udał się do grobu Błogosławionego Ks. Jerzego i postanowił się z nim zaprzyjaźnić. Najbardziej widocznym owocem tej relacji Proboszcza parafii w Bierzgłowie Księdza Rajmunda Ponczka z Naszym Patronem jest świątynia, w której się przed chwilą modliliśmy. Dziękuję także za poetycką podróż wypełnioną osobistym świadectwem.

Gościmy wśród nas Bohatera i jednego z Najważniejszych Świadków trudnych czasów – Ks. Józefa Nowakowskiego z parafii pw. WNMP w Toruniu, Diecezjalnego Duszpasterza Ludzi Pracy. To właśnie do Księdza Proboszcza zgłosił się kierowca Ks. Jerzego Waldemar Chrostowski po porwaniu. Księże Prałacie, dziękujemy za wszystkie minione dziesięciolecia posługi Ludziom Pracy, zwłaszcza w okresie stanu wojennego oraz za przewodniczenie Mszy św. Wszystkim obecnym Kapłanom także Księżom dziękuję za obecność i udział w koncelebrze.

Serdeczne słowa podziękowania za życzliwą współpracę kieruję pod adresem Pana Jerzego Zająkały – Wójta Gminy Łubianka, Przewodniczącego Rady Gminy Pana Zbigniewa Cywińskiego oraz Dyrektora Biblioteki Centrum Kultury – Pani Danuty Kwiatkowskiej.

„Solidarność” to wspólnota interesów pracowniczych, ale także wspólnota serc
i umysłów. Wyraziła się ona w portretach Papieża Polaka (który uprosił Ducha św. dla Tej ziemi) zawieszanych na ogrodzeniach zakładów pracy i krzyżach stawianych na zakładowych placach, prośbach kierowanych do Prymasa Tysiąclecia i Księży Biskupów o posługę kapłańską
w miejscach pracy, odprawianych przez duszpasterzy mszach św. dla pracujących oraz stale obecnych w pamięci obrazów czekających w długich kolejkach spowiadających się robotników (nierzadko po wielu latach zaniedbań). Upomniano się o niezbywalne wartości w życiu publicznym, przestrzeganie praw człowieka, a także oczekiwaniu transmisji mszy św. przez radio.

Ofiara życia Ks. Jerzego i upór społeczeństwa przyniósł nam upragnioną wolność. Dziedzictwo „Solidarność” uświadamia nam, że jej rola wykracza poza ramy związku zawodowego. Szeregi Członków Związku to tyko część naszego społeczeństwa. Wszyscy jednak - zarówno Ci, którzy byli Jego twórcami bądź świadkami Jego powstania jak i następne pokolenia - zawdzięczamy Mu wolność. Świadomi konsekwentnej postawy Naszego Patrona, który nie przestraszył się mogących zabić ciało, by ocalić nasze dusze od śmierci, jesteśmy dziś zobowiązani do troski nie tylko o materialne, ale także (a może przede wszystkim) duchowe dobro naszych bliźnich.

Kazanie na Mszy św. rocznicowej w Łubiance 6.09.20

Kazanie z okazji 40 rocznicy powstania NSZZ Solidarność (Łubianka, 6.09.2020)

Jeden drugiego brzemiona noście” – to zwięzłe zdanie Apostoła jest inspiracją dla międzyludzkiej i społecznej solidarności. Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie. A więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Jedni – przeciw drugim. I nigdy „brzemię” dźwigane przez człowieka samotnie. Bez pomocy drugich. Nie może być walka silniejsza nad solidarność.

Jan Paweł II, Gdańsk, 12 VI 1987 r

Wsiadam do kolejki SKM. Jadę całą trasę z Gdyni Chyloni do Gdańska Głównego. Wychodzę z dworca. Nie zastanawiam się w którym kierunku pójść. W jednym kierunku płynie rzeka ludzi opuszczająca podmiejski pociąg. Pod stocznię. Pod bramę nr 2. Jestem klerykiem WSD w Pelplinie. Jestem na drugim roku. Trwają letnie wakacje. Koniec sierpnia roku 1980. Staję pod bramą. Ze czcią, jakbym był w pośrodku sanktuarium, oglądam zawieszone krzyże, obrazy Matki Boskiej, zdjęcia papieża Jana Pawła II. Poprzez metalowe sztachety wysokiego ogrodzenia poprzetykane są kwiaty. Dużo kwiatów. Po prawej stronie patrząc na wejście, wiszą tablice. Odręcznie napisane dwadzieścia jeden postulatów. Podchodzę. Czytam punkt po punkcie. W jednym z nich strajkujący domagają się transmisji coniedzielnej Mszy św. w Polskim Radiu. Wiarę widać gołym okiem. Znaki powieszone na bramie wołają, jak dziś wołają trzy krzyże – pomnik - hołd zamordowanych przez komunistów stoczniowców - robotników grudnia 1970 r. Tłamszona przez dekadę pamięć wystrzeliła na wysokość 42 metrów. Teraz jest widoczna dla całego świata. O godną pracę i płacę, o niezależne związki, które będą ich bronić, ale również o wiarę, o możliwość wolności jej wyznawania walczą robotnicy. Są w tym zaskakująco wolni. Bo przecież mijało już wówczas 35 lat opresji komunistów wobec robotników, ale i Kościoła katolickiego i ludzi wierzących, spychania ich do drugiej kategorii. Wszyscy się boimy. Strajkujący dali przykład jak pokonać strach. Ich determinacja jest silniejsza niż lęk. Z robotnikami są kapłani. Odprawiają na terenie stoczni Msze św., słuchają spowiedzi. Przecież trwa strajk okupacyjny. Nikt nie opuszcza zakładu pracy. Dobrowolnie stali się więźniami. Cóż nie robi się dla wolności. To jest jak z postem. Rezygnuję z dobrych rzeczy dla dobra większego.

Niektórych spośród kapłanów znałem. Ks. Jankowski, z Gdańska, pochodzący ze Starogardu Gdańskiego, w którym się i ja urodziłem. Ks. Hilary Jastak z Gdyni, proboszcz parafii pw. NSPJ. Jestem z nich dumny. Ludzie w tłumie o nich mówią z podziwem dla odwagi. Za chwilę mogą tu nadjechać czołgi, jak rok później do kopalni Wujek, rozpocząć brutalną pacyfikację, nie licząc się z ofiarami. Po władzy spodziewaliśmy się wówczas wszystkiego.

Stojąc pod bramą Stoczni, a przyjeżdżałem nieomal codziennie, czułem, że wydarza się tu święto. W tym czasie imperium zła wydawało się niewzruszone. Tu pod bramą poczucie wolności i doświadczenie sacrum odczuwałem jako święto. Wybijało się  szarzyzny zgrzebnego życia. Atmosfera święta, jakiejś długiej uroczystości, przenikała zwykłe doświadczenia życia codziennego dziejące się na oczach. Kobiety podchodziły do płotu stoczni, podawały kanapki, czasami trojaki z obiadem dla swoich mężów. Głośno wymieniali uwagi co w domu, co u dzieci. Stoczniowców, ich rodziny i nas współodczuwających, przybyłych z różnych stron, dzielił płot. Byliśmy jednością. Byliśmy solidarni. Fizyczne płoty stojących po obu stronach nie muszą dzielić.  Nas dzielił mur niewidzialny z komunistyczną władzą i aparatem władzy: milicją, ZOMO, ORMO, z ośrodkami propagandy. Tamci byli z innego świata. Nie dzielili z nami wartości nam bliskich, chrześcijańskich. Byli cyniczni. Latami próbowali narzucać wschodnie porządki.

Na początku roku 1981 w okresie festiwalu Solidarności, po powstaniu niezależnego związku zawodowego, w czasie niewyobrażalnego entuzjazmu, byłem kilka razy, w Teatrze Muzycznym. Pierwszy raz pojechaliśmy jako zorganizowana grupa z Wyższego Seminarium Duchownego. Kolejne byłem z rodziną i kolegami w czasie ferii.

Za czym kolejka ta stoi?
Po szarość, po szarość, po szarość
Na co w kolejce tej czekasz?
Na starość, na starość, na starość
Co kupisz, gdy dojdziesz?
Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie
Co przyniesiesz do domu?
Kamienne zwątpienie, zwątpienie
Bądź jak kamień, stój wytrzymaj
Kiedyś te kamienie drgną
I polecą jak lawina
Przez noc, przez noc, przez noc
(Ernest Bryll, rok 1980).

Psalm stojących w kolejce śpiewany przez Krystynę Prońko w musicalu Kolęda nocka w gdyńskim teatrze muzycznym. Całe pokolenie nuciło tę piosenkę. To był programowy song. Szarości, zmęczeniu i zwątpieniu przeciwstawia poeta lawinę zmian. Bądź jak kamień, stój wytrzymaj – słowa przeszywały do głębi, formułowały to, co odczuwaliśmy w środku sami nie umiejąc wyrazić. Kiedyś te kamienie drgną / I polecą jak lawina. Dawały nadzieję, której potrzebowaliśmy jak tlenu.

Miał Bryll twórczą wyobraźnię. Tekst wyciągnął z szuflady. Napisał przed kwietniem 1980 r. Poeci widzą dalej. Lawiną stał się dziesięciomilionowy ruch Solidarności.

Czas Solidarności trwał od podpisania umów 30 i 31 sierpnia 1980 do 13 grudnia 1981 r., nocy, w której gen. Jaruzelski wyprowadził czołgi i całą machinę przemocy ówczesnego państwa socjalistycznego przeciw wolności własnych obywateli. Została przelana polska krew i zabita nadzieja. Twórcy pomnika stoczniowców – ofiar grudnia 1970 r. przewidzieli to. Monument został odsłonięty 16 grudnia 1980 r. w pobliżu miejsca, gdzie padło czterech pierwszych zabitych. Na pomniku, który składa się z trzech krzyży umieścili przebite kotwice. Kotwica jest symbolem chrześcijańskiej nadziei. Tam zawieszono kotwicę przebitą. Generał odebrał nadzieję całemu pokoleniu Polaków. Po raz kolejny nadzieja została ukrzyżowana.

Pomnik pozostał. Choć miejsce było obserwowane przez milicję obywatelską stało się miejscem do którego się przychodziło. Całą dekadę lat osiemdziesiątych ilekroć przebywałem w Gdyni, w domu, zawsze tu podjeżdżałem, podobnie do kościoła św. Brygidy, gdzie proboszczem był ks. Jankowski. Wnętrze kościoła wypełnione było wiarą i patriotyzmem. To, co było ocenzurowane w telewizji i radiu tam było wyeksponowane. Można było otrzymać bibułę, niezależną prasę i wydawnictwa.

Świętując czterdziestą rocznicę powstania Solidarności w kościele bł. ks. Jerzego Popiełuszki pragnę wspomnieć przejmujące świadectwo przywołanego już E. Brylla, które usłyszałem w kościele w Górsku, na trzydziestoleciu męczeńskiej śmierci bł. Jerzego.

Poeta był uczestnikiem modlitw o ocalenie księdza Jerzego we wspólnocie zgromadzonych w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu i wokół niego, po porwaniu ks. Jerzego 19 października 1984 r. 30.10 nadeszła wiadomość o znalezieniu ciała w Wiśle, przy tamie pod Włocławkiem. Jeden z kapłanów stanął na ambonie i niepewnym głosem straszną informację przekazał. Odpowiedzią był powszechny płacz. Rozpoczęła się zbiorowa żałoba. Po kilku minutach, gdy trochę się uciszyło, ksiądz inicjuje modlitwę Ojcze nasz. Ludzie podjęli. Gdy dotarli do słów: odpuść nam nasze winy… zamilkli. Ksiądz rozpoczął ponownie: Ojcze nasz. Znowu słowa odpuść nam nasze winy nie zostały dokończone. Sytuacja robiła się dramatyczna, relacjonował Bryll. Po raz trzeci Ojcze nasz. Po słowach odpuść nam nasze winy, powoli, nieśmiało przyłączali się ludzie, aż do Amen. Wiedziałem. W tym momencie zwyciężyliśmy. Dokonał się jakiś niewyobrażalny, duchowy akt przebaczenia. Ks. Jerzy wygrał. My wygraliśmy. Zło dobrem zwyciężyliśmy. Wygraliśmy wolność. Byliśmy wolni od nienawiści i chęci zemsty, jak nas uczył i nauczył.

O solidarności, o wolności decyduje siła ducha, oparta na wierze, przebaczeniu, modlitwie, na bezinteresowności, wrażliwości na sprawy drugiego, szczególnie tego słabszego. Solidarność to jeden i drugi, razem, brzmi w uszach i sercu nauczanie św. Jana Pawła II od którego programowych słów rozpoczęliśmy.

Ks. Rajmund Ponczek

Więcej artykułów…

MOZ POiW w Toruniu

Ciekawe obrazy

019-owiatowa solidarno-019.jpg