Nie traćmy ducha
Mimo zapowiedzi odnośnie liczby zarażonych, która wg prognoz ma wynieść pod koniec tygodnia 2000 osób, nie traćmy ducha i pokładajmy nadzieję w Panu.
W roku 590 w Rzymie zapanowała epidemia, która nie oszczędziła nawet Papieża. Nowo wybrany Ojciec św. zarządził trzydniowe procesje z nieustannym odmawianiem litanii. Mimo, że w ciągu godziny umierało 80 osób, Grzegorz (nazwany później Wielkim) nie rezygnował. W pewnym momencie ujrzał Archanioła Michała, który opuścił miecz Bożej kary, a zaraza ustała. Módlmy się i pokutujmy za grzechy, zważywszy na okres Wielkiego Postu, bo tylko Jezus ma moc nas ocalić.
Wdzięczni Bogu za dar Prymasa Tysiąclecia, Papieża Polaka oraz Ks. Jerzego polecajmy w modlitwie Kapłanów w tym trudnym okresie.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.