Blisko 500 związkowców protestowało 20 listopada w Szczecinie, domagając się powstrzymania niekontrolowanego importu tanich nawozów z Rosji i Białorusi.
Protestujący zgromadzili się przy nabrzeżu Oko na ul. Dębogórskiej, gdzie znajduje się siedziba firmy importującej nawozy ze Wschodu.
Członkowie wszystkich central związkowych działających w Zakładach Chemicznych „Police” byli wspierani przez kolegów i koleżanki z innych zakładów pracy.
Związkowcy zwracali uwagę na pogarszające się warunki pracy w „Policach”, takie jak zawieszenie części świadczeń i przywilejów. Wskazywali, że w ostatnim czasie około 300 osób odeszło z pracy dobrowolnie bądź na emeryturę. W całej Grupie Azoty planowane jest także wyłączenie 22 instalacji produkcyjnych.
„Zielony Ład katem Grupy Azoty”
Zakłady Chemiczne „Police” to jeden z największych pracodawców w regionie, zatrudnia ponad 2 tysiące pracowników. Ludzie obawiają się utraty miejsc pracy w związku z trudną sytuacją finansową przedsiębiorstwa.
Zdaniem protestujących najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzanie ceł na rosyjskie i białoruskie nawozy.
Na transparentach można było przeczytać takie hasła, jak: „Żądamy zamknięcia granic dla nawozów spoza UE”, „Zielony Ład katem Grupy Azoty”, „Polski chleb z polskiego zboża. Polskie zboże z polskich nawozów”, „Restrukturyzacją zatrudnienia nie uratujemy polskiego przemysłu chemicznego” czy „Nawóz rosyjski sprowadzacie i nam pracę zabieracie”.
Postulaty związkowców mają zostać przekazane premierowi Donaldowi Tuskowi za pośrednictwem wojewody zachodniopomorskiego Adama Rudawskiego.
źródło: tysol.pl / PAP / gs24.pl